O papieżu Benedykcie mówiono i pisano po jego śmierci, że był „Mozartem teologii” (ks. J. Szymik), „doktorem Kościoła” (kard. G.L. Müller) i myślicielem, którego potomni porównywać będą ze świętymi: Tomaszem z Akwinu, Bonawenturą czy Johnem H. Newmanem (kard. Ch. Schönborn). Na weryfikację tych ocen (zwłaszcza dwóch ostatnich) przyjdzie nam trochę poczekać, choć rzeczywiście trudno dziś nie doceniać intelektualnej płodności Josepha…
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.