Drogi Ojcze, papieżu Leonie, szanuję Cię za odwagę, której wymaga, zwłaszcza w dzisiejszym stanie Kościoła, stanięcie na jego czele. Wsłuchiwałem się w głosy kardynałów przed konklawe i bliska była mi wypowiedź zwłaszcza jednego z nich – Cristóbala Lópeza Romero, który żartował, że w razie wyboru ucieknie na Sycylię. Czekają na Ciebie pilne i ważne zadania. Nie ma tematów, które mógłbyś odpuścić, czego najlepiej dowodzi pontyfikat mojego rodaka Jana Pawła II: nie przykładając nadmiarowej wagi do reformy kurii i rezygnując z bardziej wnikliwego badania kandydatów na biskupów, skoncentrował się on na masowej ewangelizacji. Stało się to później źródłem wielu problemów, w tym także skandali finansowych i zaniedbań w zwalczaniu przemocy seksualnej. Nie możesz jednak zarazem skupić…
Redaktor miesięcznika „Znak”, dr nauk społecznych, tłumacz i popularyzator współczesnej włoskiej filozofii politycznej.