Wyjaśnijmy na wstępie: Kościół w Polsce feminizm zna i przyjmuje. Pod warunkiem że chodzi o tzw. nowy feminizm zrodzony pod wpływem Jana Pawła II. Problem w tym, czy propozycję tę można w ogóle uznać za feministyczną. Feminizm jest ruchem oddolnym, spontanicznym, rozwijanym wbrew zastanym hierarchiom i tworzonym przede wszystkim przez kobiety. „Nowy feminizm” stanowi odpowiedź odgórną, instytucjonalną, poddaną rygorom ortodoksyjnej poprawności i formułowaną przez mężczyzn, także wtedy, gdy jest twórczo rozwijany przez kobiety. Ponadto feminizm jako zjawisko intelektualne idzie zazwyczaj w parze z inicjatywami społecznymi mającymi na celu zmiany na poziomie struktur i społecznych praktyk. Tymczasem…
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...