Subskrybuj
Teolog, filozof, tłumacz, autor Bliżej niż się wydaje. O końcu świata, milenaryzmie i chrześcijańskiej nadziei (2010)

Czytając Bergoglio

„Po papieżu intelektualiście i teologu mamy papieża duszpasterza i kaznodzieję” – takie mocno upraszczające i nieadekwatne zdanie, w którym wyraźnie obecny jest element przeciwstawienia obydwu papieży, słyszy się od początku pontyfikatu Franciszka. Przyglądając się książkom Bergoglio, warto dostrzec kształtujące go tradycje duchowe i intelektualne, aby móc bardziej świadomie śledzić jego działania i wypowiedzi.

Charakterystyczną, choć może niezbyt oryginalną cechą refleksji Bergoglio jest mocno zindywidualizowany punkt wyjścia do opisywania fenomenu życia religijnego. Doświadczenie religijne wydarza się przede wszystkim w wymiarze indywidualnym. Bergoglio nie rozpoczyna swojej refleksji od liturgii ani tradycji. U podstaw stoją doświadczenia egzystencjalne, które oczywiście nie dokonują się w społecznej próżni, ale też ich wymiar społeczny nie jest w tym wypadku najistotniejszy. Mamy więc raczej słowa o spotkaniu, do którego dochodzi wewnątrz człowieka. Jest ono wynikiem Boskiej inicjatywy i pragnienia złożonego przez Boga w naszym wnętrzu . Spotkanie to wymyka się wszelkim opisom i jest najgłębszą, indywidualną tajemnicą każdego człowieka. Podstawą tego bardzo nowożytnego rozumienia indywidualnego zawierzenia i oddania się Bogu jest niewątpliwie formacja jezuicka, ale otwarciu na wymiar tajemnicy sprzyja także poezja Hölderlina, ulubionego poety Bergoglio.

Metafizyka spotkania

Wśród doświadczeń egzystencjalnych, które na potrzeby refleksji teologicznej przywołuje nowy papież, warto podkreślić tęsknotę za ojczyzną, klasyczne doświadczenie emigrantów….

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Zamknięci w ideologiach