Kiedy bogaty młodzieniec usłyszał od Chrystusa, żeby swoją majętność rozdał ubogim, jeśli chce być doskonały, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Po jego odejściu Jezus powiedział do swoich uczniów: „»Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego«. Gdy uczniowie to usłyszeli, przerazili się bardzo i pytali: »Któż więc może się zbawić?« Jezus spojrzał na nich i rzekł: »U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe«” (Mt 19,16–26; por. Mk 10,17–27 i Łk 18,18–27). Słowa „u Boga wszystko jest możliwe” należy brać pod uwagę w rozważaniach nad losem pośmiertnym człowieka. Nie należy też zapominać o słowach: „Myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi” (Iz 55,8–9) oraz „Oto wszystko czynię nowym” (Ap 21,5). Tymczasem człowiek usiłuje swoje wyobrażenia, na dodatek bardzo silnie związane z czasem, narzucać Bogu jako autentyczną interpretację Słowa Bożego. Większość problemów teologicznych bierze się właśnie z owego poplątania naszych myśli z myślami Bożymi. Jest to zwłaszcza widoczne w problematyce dotyczącej rzeczy ostatecznych, czyli…