Pomimo że nasza kultura budowana jest na fundamentach religii, która ciału przypisuje niebagatelne znaczenie, gdyż „Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”, a my wierzymy w ciał zmartwychwstanie, cielesność najczęściej nie podlega uduchowieniu, ale kontroli. W pismach chrześcijańskich aż po czasy nam współczesne – do Soboru Watykańskiego II – cielesność była najczęściej pokazywana od strony negatywnej jako pokusa do grzechu. Choć w Biblii nie ma wrogości wobec ciała i kobiet, nie znaczy to, że wolna jest…