Teologowie katoliccy przynajmniej od połowy ubiegłego stulecia poszukują sposobu, by scientia fidei, przez wiele wieków zafascynowana scholastyką, częstokroć zagłębiona w oderwanych od życia spekulacjach i posługująca się mało zrozumiałym językiem, na nowo zaczęła poruszać serca i umysły wiernych, by ożywiała wiarę. W te poszukiwania włącza się ks. Grzegorz Strzelczyk, który w książce Teraz Jezuspróbuje znaleźć taką właśnie chrystologię (refleksja nad tajemnicą osoby Jezusa Chrystusa). Sposób, w jaki pisze, świadczy o tym, że dostrzega, iż dzisiaj ludzie otaczający ich świat widzą jako dzianie się i zmianę, nie zaś niezmienny byt, że bliższy jest im język mediów niż klasycznej filozofii, że nie tylko nie rozumieją pojęć zaczerpniętych z tej filozofii, ale nie chcą zadać sobie trudu, by je zrozumieć. Nic więc dziwnego, że autor posługuje się kategoriami historycznymi, że specjalistyczne pojęcia wyjaśnia tak, by zrozumiał je czytelnik niebędący teologiem, że używa wielu metafor zaczerpniętych ze świata piłki nożnej czy motoryzacji. Ktoś, kto do lektury omawianej książki przystąpi z przekonaniem, że znajdzie w niej jakąś oficjalną chrystologię katolicką, tyle że podaną współczesnym językiem, dozna zawodu. Grzegorz Strzelczyk nie tylko nie stara się jej przedstawić,…
Dr teologii. Autor artykułów i recenzji o tematyce teologicznej oraz książkiKażdy jest teologiem. Nieakademicki wstęp do teologii. Twórca bloga teologicznego „Kleofas”.