Subskrybuj

Czy Jezus naprawdę był człowiekiem?

Wiara w prawdziwość wcielenia, to nie tylko wiara w realność Chrystusowej męki i śmierci, ale także podstawa traktowania Jezusa jako naszego Brata w człowieczeństwie, bliskiego nam nie tylko z powodu cierpienia, ale także wszelkich innych ludzkich doznań. Pobożne przeakcentowanie wielkości bóstwa Jezusa może powodować – i często powoduje – niedocenianie głęboko ludzkich wartości, jakoby niegodnych świętości.

Wiadomą jest rzeczą, że chrześcijanie pierwszych pokoleń tym różnili się od swoich pobratymców żydowskich, iż uważali Jezusa z Nazaretu za Mesjasza Bożego, Syna Bożego, Pośrednika między nimi a Bogiem i Sprawcę zbawienia. Wierzyli, że wraz z Nim rozpoczęły się zapowiadane czasy mesjańskie i że dzięki Niemu mogą żyć w królestwie mesjańskim na ziemi, a po śmierci zmartwychwstaną do życia w królestwie Bożym. Kto w to nie wierzył, traktował Jezusa już to za wichrzyciela, już to za założyciela nowej sekty w łonie judaizmu, już to – w najlepszym razie – za dobrego rabbiego, który został skazany na śmierć i na tym się skończyło.

Chrześcijanie próbowali jakoś pojąć to, w co wierzyli, wytłumaczyć sobie i innym, jak to możliwe. Na gruncie tradycji judaistycznej, wychowani w niej ludzie, którzy zostawali chrześcijanami (zwano ich przez to judeochrześcijanami), wyobrażali sobie Jezusa jako największego z aniołów, który zstąpił z siódmego nieba, mieszkania Boga i objawił się jako człowiek. Najbardziej jednoznacznym dokumentem taką teorię potwierdzającym jest tak zwane Wniebowzięcie Izajasza (zob. Apokryfy Nowego Testamentu, t. III). Wierni zakorzenieni w radykalny monoteizm nie potrafili zdobyć się na więcej bez popadnięcia w bluźnierstwo wyznawania dwóch Bogów….

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Stare herezje w dzisiejszym Kościele