Każdy porządny ewangelik reformowany podczas przygotowań do swojej konfirmacji musi się spotkać z Katechizmem Heidelberskim. A ten rozpoczyna się od pytania i odpowiedzi: – W czym znajdujesz jedyną pociechę w życiu i wobec śmierci? – W tym, że ciałem i duszą należę – zarówno teraz, gdy żyję, jak i wtedy, gdy umrę – nie do siebie, ale do Jezusa Chrystusa, mego wiernego Zbawiciela. Choć może na pierwszy rzut oka nie jest to najbardziej oczywisty punkt wyjścia do tego, by przedstawić uwagi ewangelika reformowanego o polskiej debacie w sprawie zapłodnienia in vitro, to jest to jednak miejsce właściwe. W tym pierwszym zdaniu Katechizmu jest bowiem zawarta reformowana myśl teologiczna, mianowicie: tak jak nie ma takiego miejsca ani takiej chwili, gdy człowiek nie jest grzeszny, tak samo i nadzieja płynąca z Ewangelii mówi nam, że pomimo naszej grzeszności jesteśmy i należymy do Boga. Zatem (upraszczając), choć żyjemy na ułomnym i pełnym grzechu świecie, to jesteśmy wezwani, byśmy – pomimo to – żyli tak, jak żyją odkupieni święci, żeby w ten sposób naszym codziennym życiem wielbić Boga. Jeśli jednak czytelnik rzymskokatolicki…
Dr prawa, teolog, absolwent Uniwersytetu Yale, pastor ewangelicko-reformowany Zjednoczonego Kościoła Chrystusa (UCC, USA), wydał m.in. Słownik biograficzny duchownych ewangelicko-reformowanych. Pastorzy i diakonisy Jednoty Małopolskiej i Jednoty Warszawskiej 1815-1939