Rzecz nie do przyjęcia choćby dla takiego „autorytetu” jak Heidegger, według którego warunkiem uczciwego, autentycznego filozofowania jest właśnie brak wiary albo przynajmniej wiara bardzo słaba, właściwie marginalna. Skoro jednak mogą istnieć (tak już uznane) filozofie Boga i religii, to dlaczego nie miałoby być filozofii modlitwy? Filozoficznie nie da się wykluczyć możliwości istnienia Boga, a zatem także sensowności religii i modlitwy oraz ich filozoficznego badania. Dla wierzącego filozofa może to być nawet czymś w najwyższym stopniu sensownym. Stwierdzenie z początku encykliki Jana Pawła II Fides et ratio, iż „rozum i wiara są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki wznosi się ku kontemplacji prawdy”, opiera się na szacownej, znaczącej tradycji filozoficznej. Do podjęcia takiego zadania prof. Richard Schaeffler jest przygotowany szczególnie dobrze. Po studiach teologii i filozofii przez całe swoje naukowe życie zajmował się pograniczem tych dziedzin, należy do…