Subskrybuj

Świętowanie. Rytuał czy rutyna?

Świętowanie. Rytuał czy rutyna?

Powiększenia

Miedwiediew, Chodorkowski i my Krystyna Kurczab-Redlich

Temat miesiąca

Skok w ciemność Northrop Frye (tłum. Marzena Zdanowska)

Rozmowy znaczące

Pomoc innym to najwłaściwsza kategoria biznesowa Z ks. Jaciem Stryczkiem rozmawia Elżbieta Kot

Inne

Świętowania Betlejemska szopka pozostaje na obrzeżach wieczerzy wigilijnej, podobnie jak narodziny Jezusa dokonały się na obrzeżach miasta Betlejem. Wcielenie zastaje nas niegotowymi. Niegotowa była Maria w chwili Zwiastowania, niegotowy był Józef, kiedy dowiedział się o tej sprawie. W gruncie rzeczy zasiadający do wigilijnej wieczerzy Polacy, wierzący i oczekujący na Wcielenie, powtarzają w swoim rycie ten właśnie mityczny scenariusz: bycia niegotowymi wobec tajemnicy.
Odnawianie tożsamości Dla człowieka religijnego święta to radykalne odnowienie swojej tożsamości. Nie chodzi tu jednak tylko o tożsamość indywidualną. Chrześcijaństwo w pewnym sensie zakłada tożsamość człowieka na poziomie całej ludzkości: aby nie było Greka, Żyda, poganina. A ostatecznie zakłada nawet tożsamość niemal absolutną, bo mówi: aby Bóg był „wszystkim we wszystkich”. To oznacza, że w pewnym sensie, w ramach tego świętowania, mamy nieomal niewykonalne, ale bardzo piękne i pociągające zadanie – ustabilizowanie, odnowienie, zasilenie siłami życiowymi tożsamości na poziomie wszystkiego.
W oczekiwaniu na niewiarygodne Od tysięcy lat Żydzi trwają w wiernym oczekiwaniu na Mesjasza, które jest głównym składnikiem ich wiary. A czym jest oczekiwanie dla współczesnego chrześcijanina?

Refleksje

Ocalić przyjazny rozdział Kościoła od państwa Z Tadeuszem Mazowieckim rozmawia Henryk Woźniakowski
Egzamin z <i>in vitro</i> Joanna Bątkiewicz-Brożek
Der Kniefall von Warschau Arkadiusz Stempin
Wir sind Kirche Tadeusz Bartoś
Po co opis Małgorzata Łukasiewicz

Jedenasta wieczorem

nr667

Ilustracja okładkowa: