Mój przyjaciel często powtarza, że ma rację, bo gdyby było inaczej, to po prostu nie uważałby tego, co myśli, za prawdziwe. Bezczelność bywa zabawna, ale ilekroć przychodzi mi toczyć dyskusję z dogmatykiem niskich podatków albo moralnej wyższości lewico-liberałów czy szkodliwości szczepień, to popycha mnie ona do poznawczej zatwardziałości. Studia filozoficzne nauczyły mnie wprawdzie, że jeśli posiadam jakieś przekonania, to zawsze znajdzie się też sceptyk, który je podważy, jednak możliwość…
Redaktor miesięcznika „Znak”, doktor filozofii. Współpracuje z magazynem „Kontakt”, pisze również w „Tygodniku Powszechnym” i w Mint Magazine