Subskrybuj
Dr filozofii, adiunkt w Katedrze Filozofii Uniwersytetu Ekonomicznego. Współzałożyciel Instytutu Myśli Józefa Tischnera. Publikuje w „Ethosie”, „Logosie i Ethosie” oraz „Znaku”. Ostatnio wydał książkę Myślenie dramatyczne (2016).

Źródłowość i Tajemnica

Kto wyrusza na poszukiwanie źródłowości, zaświadcza tym samym, że nie jest jeszcze u źródeł. Wyraża nadzieję, że gdzieś tryska czyste źródło, w którym woda jest przejrzysta i niczym niezabrudzona.

Tęsknota za źródłem jest jedną z podstawowych tęsknot człowieka. Czujemy, że strumienie i rzeki, nad których brzegami siedzimy i płaczemy, niosą wody zanieczyszczone i mętne, a prawda w nich jest rozcieńczona i niedostępna.

Co oznacza źródłowość w przypadku Biblii? Odpowiedź może iść w dwóch kierunkach. Biblia jest tekstem spisanym, zbiorem tekstów, a więc źródłowość oznaczałaby tu tekst nieskażony, czysty, pierwotny. Biblia jest też tekstem czytanym, a więc źródłowość oznaczać może lekturę, która sięga sensu podstawowego, niezabrudzonego późniejszymi interpretacjami, zmianą kontekstu i niezrozumieniem. Czy te dwie tęsknoty, poszukiwanie źródłowego tekstu i lektury, są nadziejami, które można spełnić? Wydaje się, że obok tego pytania pojawia się ważniejsze: czy należy je spełniać?

Proponuję pewien niegroźny, jak sądzę, eksperyment myślowy.Wyobraźmy sobie mianowicie przez moment sytuację, w której nagle otrzymujemy nowe tłumaczenie Pisma św., które jest wierne oryginałowi: czytając je, dotykamy tych samych znaczeń co w tekstach pierwotnych, nie istnieje już żadna bariera, która odgradzałaby nas od prawdziwej mowy…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak przekłady zmieniają Biblię?