Otwieram oczy. Dobrze, teraz już jestem wyspany. Biorę do ręki telefon i wyszukuję łamigłówkę Wordle. Trzeba zgadnąć pięcioliterowe angielskie słówko. Ma się na to sześć prób. Wpisujesz pięcioliterowe słowo w diagram. Kiedy trafisz literę i miejsce, kafelek podświetla się na zielono. Kiedy trafisz literę, lecz nie miejsce, podświetla się na żółto. Wordle to mój pierwszy codzienny rytuał. To znak początku. Pobudka dla umysłu. Dzisiaj słowo dnia brzmiało Grail, czyli „Graal”.
Co to jest rytuał? Najważniejsze w jego definicji jest powtórzenie. Powtórzenie zaprzecza fundamentalnej zmienności wszystkich zjawisk, bo przecież, jak wiemy, „nic dwa razy…”.
Życie jest…