Subskrybuj
Dr filozofii, adiunkt na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Laureat Nagrody Tischnera za książkę Religia i sekularyzm. Współczesny spór o sekularyzację (2017).

Barth i Peterson. Historia pewnej przyjaźni

Przekazując Barthowi wiadomość o konwersji na katolicyzm i antycypując późniejsze oskarżenia nieżyczliwych komentatorów, Peterson powołał się na głos sumienia i decydujący osąd Boży. W uzasadnieniu tym wyraźnie słychać Luterski imperatyw nonkonformistycznego sprzeciw.

Niedawno był u mnie Karl Barth. Przyszedł powiedzieć, że żywi do mnie nieszczęśliwą miłość i chciałby dojść ze mną do porozumienia”[1] – te słowa Erik Peterson napisał we wrześniu 1922 r. w liście do Theodora Haeckera (tłumacza Sørena Kierkegaarda i kard. Johna Henry’ego Newmana na język niemiecki). Peterson, późniejszy konwertyta, koresponduje z Haeckerem, wówczas już konwertytą z protestantyzmu na katolicyzm. Niemiecka teolożka, edytorka dzieł Petersona, Barbara Nichtweiß wyrażenie „nieszczęśliwa miłość” (unglückliche Liebe), zaczerpnięte z powyższego cytatu, trafnie wybiera na motto podsumowujące szczególną intelektualną relację, która połączyła Erika Petersona i Karla Bartha na ponad 40 lat. W korespondencji tych dwóch wybitnych niemieckich teologów protestantyzm, katolicyzm, konwersja, teologia i przyjaźń zbiegają się i supłają w trudny do rozerwania węzeł.

Spotkanie i jego okoliczności

Barth i Peterson poznali się w Getyndze w semestrze zimowym 1921/1922. Barth był już wówczas teologiem niezwykle popularnym i wpływowym. O jego kontrowersyjnym Der Römerbriefz przełomu lat 1918 i 1919 szeroko dyskutowano na niemieckojęzycznych wydziałach teologii. Do…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wierzę, wątpię, odchodzę