Subskrybuj

Chrześcijaństwo dwu prędkości

Czy w związku ze współczesną rozmaitością ścieżek wiary grozi nam popadnięcie w kryptoschizmę „chrześcijaństwa dwu prędkości”? Przyznam, że nie widzę takiego problemu. Na pewno nie stanowi takiego sporu to, co dzieje się od początku sierpnia przed Pałacem Prezydenckim. Mieszkając przy Krakowskim Przedmieściu, słuchając co noc biesiadnych piosenek, gwizdów i niecenzuralnych okrzyków, muszę stwierdzić, że nazywanie tego sporem religijnym stanowi przejaw radosnej twórczości.

Bardzo cenię twórczość Charlesa Taylora. Jego prace uważam za niezwykle trafny klucz do rozumienia świata, w którym przyszło nam żyć. Nie do przecenienia jest również wartość, jaką dla chrześcijańskiej etyki stanowi monumentalne studium podmiotowości zawarte w Sources of the Self. Nie będę zatem rozwodził się nad tym wszystkim, co w wykładzie Profesora trafne i inspirujące – jego myśl broni się sama. Uwagi moje będą zatem miały charakter małego dopowiedzenia – chwilami polemicznego. 1. Nade wszystko ważne wydaje mi się wprowadzenie rozróżnienia, które w wykładzie profesora Taylora się nie pojawia. Otóż czym innym są ścieżki do wiary, czym innym zaś ścieżki wiary. Innymi słowy – odróżnić należy status człowieka poszukującego (z rozmaitych motywów wewnętrznych i…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Koniec religii czy różne ścieżki wiary? Debata z Charlesem Taylorem