Bardzo cenię twórczość Charlesa Taylora. Jego prace uważam za niezwykle trafny klucz do rozumienia świata, w którym przyszło nam żyć. Nie do przecenienia jest również wartość, jaką dla chrześcijańskiej etyki stanowi monumentalne studium podmiotowości zawarte w Sources of the Self. Nie będę zatem rozwodził się nad tym wszystkim, co w wykładzie Profesora trafne i inspirujące – jego myśl broni się sama. Uwagi moje będą zatem miały charakter małego dopowiedzenia – chwilami polemicznego. 1. Nade wszystko ważne wydaje mi się wprowadzenie rozróżnienia, które w wykładzie profesora Taylora się nie pojawia. Otóż czym innym są ścieżki do wiary, czym innym zaś ścieżki wiary. Innymi słowy – odróżnić należy status człowieka poszukującego (z rozmaitych motywów wewnętrznych i…