Zwykle myślimy o świętych jako owych heroicznych postaciach męczenników lub moralnych gigantów, których Kościół wynosi na ołtarze, których wspominamy podczas świąt i którzy patronują naszym kościołom. Ale to przecież tylko drobna garstka pośród tych, którzy – przynajmniej możemy mieć taką nadzieję – są już u Boga. Tych bezimiennych, zwykłych ludzi, także naszych bliskich, o których pamiętamy zbiorczo właściwie tylko raz w roku, 1 listopada. Czy są zatem święci lepsi i gorsi?Zacząłbym od bardzo stanowczego przypomnienia, że jeden tylko Bóg jest święty. Na kartach Pisma Świętego mówi się o tym wielokrotnie. Wypowiada te słowa Anna, matka Samuela, w swoim hymnie dziękczynnym (por. 1 Sm 2, 2). „Święty, Święty, Święty” – słyszy Izajasz w widzeniu, jakie jest opisane w szóstym rozdziale jego księgi. „Bo Ty sam jesteś Święty” – czytamy w Apokalipsie (15, 4). Dlaczego zatem nazywamy świętymi także ludzi? Już w Starym Testamencie zasygnalizowano nam, że sam Bóg chce naszej świętości. „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty” – te słowa z Księgi Kapłańskiej (11, 44–45) powtarza w nowym, chrześcijańskim sensie apostoł Piotr (por. 1 P 1, 16). Apostoł Paweł świętymi nazywa po prostu ludzi, którzy uwierzyli w Chrystusa i przyjęli chrzest (por. Rz 1, 7; 16, 15; 1 Kor 16, 1; 2 Kor 1, 1 itd.). Jak pogodzić te dwa twierdzenia biblijne – że jeden tylko Bóg jest Święty i że my, ludzie, mamy być święci? Bóg jest Święty źródłowo, my – przez uczestnictwo. Bóg stworzył nas ludźmi, obdarzył rozumem, wezwał do wolności, uzdolnił do miłości; ale chce, żebyśmy byli więcej niż ludźmi, chce nas uczynić uczestnikami swojej Boskiej natury (por. 2 P 1, 4). Warto tu przywołać mądre spostrzeżenie św. Tomasza z Akwinu: jeżeli kiedykolwiek przypisujemy jakąś doskonałość i Bogu, i stworzeniom, to nigdy w tym samym sensie; zawsze źródłem tej doskonałości w stworzeniach jest Bóg. Jan Paweł II uczył nas, że kiedy podczas obrzędu chrztu kapłan zadaje katechumenowi pytanie: „Czy chcesz przyjąć chrzest?”, pytanie to znaczy: „Czy ty chcesz zostać świętym?”. Kiedy kapłan pyta rodziców dziecka przyniesionego do chrztu: „Czy chcecie, aby wasze dziecko zostało ochrzczone w wierze Kościoła, którą przed chwilą wspólnie wyznaliśmy?”, pytanie to znaczy: „Czy chcecie, aby wasze dziecko było święte?”. Oczywiście, świętość jest darem Bożym; to nie jest tak, że możemy ją osiągnąć. Jeżeli czasem tak mówimy, to po to, by podkreślić,…