Ojczyzna – kiedy myślę – wówczas wyrażam siebie i zakorzeniam,
mówi mi o tym serce, jakby ukryta granica, która ze mnie przebiega ku innym,
aby wszystkich ogarnąć w przeszłość dawniejszą niż każdy z nas:
z niej się wyłaniam… gdy myślę Ojczyzna – by zamknąć ją w sobie jak skarb.
Pytam wciąż, jak go pomnożyć, jak poszerzyć tę przestrzeń, którą wypełnia.
(Karol Wojtyła, Myśląc Ojczyzna…)
Moim zdaniem, nie zawsze i nie wszyscy zgadzali się z Janem Pawłem II w jego rozumieniu Polski. Były, są – i pewnie będą – takie spory o Polskę, w których wielu Polaków trochę inne niż on proponuje rozstrzygnięcia i inaczej niż on rozumie Ojczyznę. Stawiam więc pytanie: Czy nasza Ojczyzna zawsze jest (była) jego Ojczyzną? Czy tak samo jak Papież rozumiemy nasz dom ojczysty – Polskę?
Zacznijmy od tego, jak naszą narodową historię przedstawia Jan Paweł II.
Najważniejsze dla powstania tego narodu, z punktu widzenia etnicznego, jest chyba zespolenie dwóch wielkich plemion: Polan na północy, a na południu Wiślan. Nie były one jednak wyłącznym tworzywem narodu polskiego. Tworzywo to stanowiły również takie plemiona jak Ślężanie, Pomorzanie czy Mazowszanie. Od momentu chrztu plemiona te zaczynają bytować jako naród polski (Pamięć i tożsamość, s. 81–82). Historycznie polskość ma za sobą bardzo ciekawą ewolucję. Takiej ewolucji nie przeszła prawdopodobnie żadna inna narodowość w Europie. Naprzód, w okresie zrastania…