Subskrybuj

Święty Franciszek z Asyżu i stworzenia

Znany badacz franciszkanizmu, francuski brat mniejszy, Eloi Lec­lerc w jednej ze swych publikacji pisze: Pewnego dnia miałem referat na temat <i>Pieśni stworzeń</i>. Było to w Montrealu.

W trakcie wymiany myśli po moim wystąpieniu bardzo szacowna osoba zrobiła następującą uwagę: Świat, w którym żył św. Franciszek, miał przednaukowy sposób myślenia. I św. Franciszek myślał w ten sam sposób. Mógł więc mówić o naszej siostrze wodzie. My natomiast, uformowani w duchu naukowym, nie możemy już tak się wyrażać. Powinniśmy mówić nawet nie o wodzie, ale o H20”[1].

Jak się wydaje, ten przykład bardzo celnie charakteryzuje naszą współczesną mentalność, kiedy to nadużywając słowa „nauka” odzie­ramy ludzką rzeczywistość z głębi teologicznej, ze spojrzenia na świat oczyma wiary. A przecież św. Franciszek mówi nie tylko o siostrze wodzie, ale także wszystkie inne stworzenia określa mianem brata czy siostry. Dla niego nie jest to jakaś jedynie poetycka przenośnia, lecz prawdziwa rzeczywistość. Ta rzeczywistość ma swój fundament w jego głębokiej wierze w Boga, Stwórcę i Pana wszystkiego. Innymi słowy cały świat, wszelkie stworzenie ma swoje źródło w Bogu i Jemu zawdzięcza swe istnienie. Jak pisze Tomasz z Celano, św. Franciszek wydawał się zaiste nowym i z innego świata człowiekiem[2], doskonałe więc rozumiał sens stworzenia. Całe mówiło mu ono o Bogu. Wszędzie dostrzegał ślady Jego obecności i dobroci. Wszystko pobudzało i prowadziło go do miłości Boga. W drodze ku Niemu rzeczy tego świata były Franciszkowi cenną pomocą – śladami, po których postępował za Panem. Przyjmował stworzenia jako stopnie prowadzą­ce do tronu Bożej chwały.

1.      Stworzenie – drabiną do BogaTo bardzo ważne stwierdzenie dla zrozumienia Franciszkowej miłości do świata stworzonego, jako – z jednej strony – pochodzącego od Boga, a z drugiej – prowadzącego nas do Niego. Stąd można powiedzieć, że św. Franciszek patrząc na świat, szczerze go kochał. Ale nie kochał człowieka dla samego człowieka czy rzeczy dla rzeczy: człowiek i świat były dlań widzialnymi znakami Bożej obecności. Dlatego też uważał,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze: O cierpieniu zwierząt