Subskrybuj
(fot. zeynep elif ozdemir / Unsplash)
Historyk, redaktor naczelny strony internetowej www.historians.in.ua (Kijów), w chwili obecnej visiting professor na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie.

Ukraina. Wojna i pokój

Na Ukrainie zachodzi bardzo niebezpieczny proces przyzwyczajania się społeczeństwa do przemocy i opisywania tego, co się dzieje, za pomocą terminologii „wojennej”. Zatrzymanie uruchomionych w taki sposób mechanizmów zawsze jest trudne. Wymaga też szczególnej odpowiedzialności zarówno polityków, jak i działaczy społecznych oraz dziennikarzy.

Piszę ten komentarz w trakcie przerwy w nadzwyczajnym posiedzeniu Najwyższej Rady Ukrainy 28 stycznia 2014 r., wiedząc doskonale, że sytuacja może zmienić się w ciągu godzin. Tym niemniej pragnę podzielić się kilkoma refleksjami na temat tego, co dzieje się na Ukrainie. Przede wszystkim Euromajdan i akcje protestacyjne w całym kraju jasno pokazały, że znaczna część społeczeństwa ukraińskiego pragnie zasadniczo nowego („europejskiego”) porządku politycznego i gospodarczego.

Sytuacja kryzysowa

To pragnienie zostało wyrażone w sytuacji, którą można opisać jako głęboki kryzys legitymizacji władzy. Mam tu na myśli przede wszystkim to, że zwłaszcza w ostatnim tygodniu, gdy konfrontacja weszła w fazę siłową, stało się jasne, iż ani władza, ani opozycja parlamentarna nie kontroluje…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Władza w Kościele