Subskrybuj
fot. Alamy/BE&W
fot. Alamy/BE&W
Dr hab., adiunkt w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ, politolog, analityk spraw międzynarodowych, ekspert ds. Bliskiego Wschodu, specjalizuje się w problematyce państw autorytarnych

Awatary geopolityki

Geopolityka uprawiana na YouTube sprawia wrażenie szumu złożonego z kakofonii bon motów, kontradykcji, neologizmów i romantycznych metafor.

Przez lata dyskusja o polityce między narodowej w Polsce prowadzona była na łamach czasopism opinii. Konsensus co do strategicznej orientacji Rzeczypospolitej na integrację z Zachodem, podzielany przez wszystkie siły polityczne, sprawiał, że debata toczyła się nieśpiesznym nurtem i dotyczyła zagadnień bardziej szczegółowych. Były nimi np. stopień integracji w ramach UE, kwestia wchodzenia do strefy euro i polityka migracyjna. Zagadnienia bezpieczeństwa i strategii pozostawały przez lata na marginesie. Lukę tę wypełniło środowisko geopolitycznych influencerów, których podstawowym medium jest YouTube, a główną formą przekazu – swobodna gawęda o sprawach międzynarodowych. geopolitykaGeopolityka, choć jest tylko jedną z licznych szkół analizy funkcjonujących w nauce o stosunkach międzynarodowych, zdobyła znaczną popularność wśród szerszej publiczności dzięki działalności publicystycznej twórców takich jak Leszek Sykulski (49,9 tys. subskrybentów na YouTube), Jacek Bartosiak (165 tys. subskrybentów) oraz Piotr Zychowicz (446 tys. subskrybentów). Inne nurty analityczne, jak np. realizm strukturalny, liberalny instytucjonalizm czy konstruktywizm, nie znalazły równie elokwentnych popularyzatorów w polskiej mediasferze. Fenomen geopolitycznego ujęcia stosunków międzynarodowych wśród internautów tłumaczy najzwięźlej jeden z komentarzy pod filmikiem Bartosiaka i Zychowicza: „Panowie opowiadają o sprawach skomplikowanych w sposób prosty. Sama geopolityka jako szkoła myślenia przeszła długą ewolucję. Pierwsi przedstawiciele tego nurtu dowodzili istnienia zależności pomiędzy geografią polityczną a działaniami państw, szczególnie na arenie międzynarodowej. Zakładali istnienie determinizmu geograficznego w polityce oraz obiektywność geografii. Odkąd założenia te zostały sfalsyfikowane w toku tzw. drugiej debaty paradygmatycznej w stosunkach międzynarodowych w latach 50. XX w., geopolityka akademicka odeszła od deterministycznego postrzegania relacji geografii i polityki. W ostatnich dekadach tego typu argumentacja najczęściej pojawiała się w pracach neorealistów oraz – w swoim krytycznym wariancie – badaczy nurtu konstruktywistycznego. Ci pierwsi uznają terytorium za jeden z licznych wyznaczników potęgi państw, podczas gdy ci drudzy przyjmują, że polityczne znaczenie geografii jest konstruowane społecznie w toku dyskursu. Jednak o ile w profesjonalnej analizie…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Co nam dają algorytmy?