Co jest szczególnego w obecnym momencie historii?
Szczególne jest tempo technologicznej zmiany, zwłaszcza bliźniacze rewolucje w zakresie sztucznej inteligencji i bioinżynierii. Dają one możliwość hakowania ludzi i innych organizmów, a następnie ich przekształcania i tworzenia nowych form życia.
Jak dalece technologia może zmienić to, kim jesteśmy?
Niezmiernie. To przekracza naszą wyobraźnię. Zresztą technologia zmienić może także naszą wyobraźnię. Jeśli jest ona zbyt uboga, aby myśleć o nowych możliwościach, możemy ją po prostu wzbogacić. Przez miliardy lat wszelkie życie sprowadzało się do sfery organicznej. Nie miało znaczenia, czy chodzi o amebę, Tyrannosaurusa rexa, orzech kokosowy, ogórek czy homo sapiens. Każde z nich składa się z organicznych elementów i podlega prawom biochemii organicznej. Teraz jednak jesteśmy o krok od tego, by wydostać się ze tej sfery i zacząć łączyć to, co organiczne, z nieorganicznymi botami, tworząc cyborgi.
Co Pana niepokoi, gdy mowa o nowych cyborgach?Przeprowadza się już eksperymenty, których celem jest uzupełnienie ludzkiego systemu immunologicznego o nieorganiczny, bioniczny system. Miliony maleńkich nanorobotów i czujników będą monitorować, co się dzieje w naszym ciele. Mogą one odkryć początki raka bądź jakiejś choroby zakaźnej i zwalczyć te zdrowotne zagrożenia. System mógłby monitorować nie tylko to, co idzie źle. Mógłby również śledzić nasze nastroje, emocje, myśli. To znaczy, że mógłby znać nas lepiej niż my sami. Chodzimy na wieloletnią terapię, żeby zdobyć kontakt z naszymi emocjami, a ten system – należący do Google’a, Amazona czy rządu – mógłby monitorować…