Nie odnajdziemy jednak w tej publikacji gorących emocji charakterystycznych dla sporów o in vitro, aborcję, eutanazję czy zmianę płci. Autorka w pracy Bioetyka. Anatomia sporu zaprasza czytelników do tego, żeby na dyskusje rozpalające serca i umysły spojrzeć z chłodnym dystansem, a swoje stanowiska argumentować w sposób racjonalny. I choć z tego powodu trudno powiedzieć, że książkę czyta się jednym tchem – śledzenie przedstawionych w niej wnioskowań wymaga niekiedy nie lada skupienia i zrozumienia bardzo subtelnych niuansów – to niewątpliwie ogromną wartością jest tutaj ważenie słów, dbałość o logikę wywodu i, udana moim zdaniem, próba pokazania racjonalności również w stanowiskach innych niż własne.
To ta uczciwość w przedstawianiu rozumowania oponentów sprawia, że np. zwolennik poglądu mówiącego, iż życie człowieka zaczyna się wraz z chwilą powstania z gamet zygoty, musi zmierzyć się z argumentacją adwersarzy opartą na wiedzy biologicznej o początkowych fazach rozwoju zarodka – bo czy można nazwać człowiekiem zygotę, która ma możliwość podziału i rozwinięcia się w dwa lub więcej oddzielnych organizmów (ciąża mnoga monozygotyczna)? Jeśli tak, co dzieje się z tym indywidualnym człowiekiem, kiedy zygota ulega podziałowi? Umiera? Żyje w jednym z wieloraczków? Bioetyka……