Subskrybuj
fot. archiwum prywatne
Doktorant na Wydziale Historycznym UW i w Instytucie Antropologii Społecznej Maxa Plancka w Halle an der Saale. Przygotowuje rozprawę pt. The Origins of Philanthropic Celebrity, 1750–1 850

Tajemniczy strach, nieuzasadniony zachwyt

Po opublikowaniu swoich pierwszych bestsellerów: "Sapiens" oraz "Homo deus", Yuval Noah Harari stał się bodajże pierwszym historykiem globalnym celebrytą. Wydawałoby się, że powinienem przyklasnąć, widząc, jak Barack Obama i Bill Gates polecają książki kolegi po fachu. Trudno mi jednak zrobić to szczerze, skoro sukces ten znamionuje nie tylko odejście od metody historycznej, ale także porzucenie naukowego myślenia w ogóle.

Wielu akademików nie zgodziłoby się ze mną. Google Scholar donosi o 1,5 tys. wzmiankach o Sapiens w literaturze naukowej i kolejnym 1 tys. wzmianek o Homo deus(stan na wrzesień b.r.). Harari robi więc w świecie akademii furorę na miarę wielkich autorytetów humanistyki. Jednak pomimo szerokiego zainteresowania głosy specjalistów, którzy komentują jego książki, są niemal wyłącznie krytyczne (i powoli przenikają do szerszej świadomości środowiska naukowego). Harariemu zarzuca się beztroskę w budowaniu wniosków, przesadę i sensacjonalizm. Zwraca się także uwagę na jego „stymulujące, ale bezpodstawne założenia” oraz bezrefleksyjne korzystanie z ekscytujących naukowych haseł, takich jak biotechnologia, nanotechnologia czy sztuczna inteligencja….

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Harari. Czy możemy mu zaufać?