Subskrybuj
dziennikarka i publicystka. W latach 1996–2008 była redaktorką „Tygodnika Powszechnego”. Laureatka nagrody dziennikarskiej Grand Press w kategorii wywiad (2007). Wydała m.in. Co zdążysz zrobić, to zostanie. Portret Jerzego Turowicza (Znak 2012) oraz Ludzie Znaku (2015)....

Świat dobrze pomyślany

Matematyka potrafi być wdzięczna i daje dużo więcej, niż się w nią wkłada. Wynika to z tego, że jednym z jej nieusuwalnych atrybutów jest wolność – nic mnie nie krępuje w tworzeniu jej struktur, poza moim własnym umysłem.

Po co uczymy się matematyki? To wiedza, która żyje wyłącznie w naszym umyśle, bo nie sposób wejść w jakikolwiek zmysłowy kontakt z liczbą, kulą czy przestrzenią Hilberta. Może nie warto poświęcać jej więcej czasu ponad ten, który jest potrzebny, by nauczyć się rachować?

Łatwa odpowiedź jest taka, że uczymy się matematyki, bo… jest piękna. I daje nam język, który pozwala zrozumiale opisać świat.

 

A gdyby poszukać odpowiedzi trudnej?

To trzeba byłoby opowiedzieć o tajemnicy matematyki, a ściślej – o tajemnicy jej skuteczności w opisywaniu świata. Eugene Wigner, który otrzymał Nagrodę Nobla z fizyki w 1963 r., napisał nawet głośny esej o niepojętej skuteczności matematyki w naukach przyrodniczych, ale tak naprawdę nie potrafimy tego wyjaśnić. Starożytni Grecy pierwsi pytali, czym są obiekty matematyczne, np. prosta, kula, elipsa, liczba. Platon odpowiedział: obiektami, które istnieją realnie, ale w świecie idealnym. I mamy do nich dostęp wyłącznie dzięki naszemu umysłowi. Ten pogląd uczynił z matematyki w naszej kulturze poważną naukę o realnie istniejących obiektach idealnego świata. Nie stało się tak w Chinach, gdzie matematyka aż do czasów nowożytnych była uważana za rozrywkę intelektualną osób wykształconych. Ani w Indiach, gdzie była językiem rozmowy z bogami, więc kiedy budowano ołtarz, starano się  precyzyjnie realizować projekt, wierząc, że dzięki temu modły z niego zanoszone szybko trafią do właściwych uszu. W starożytnym Egipcie i Babilonie matematykę uważano z kolei za narzędzie sprawowania rządów i organizowania dużych prac, np. irygacyjnych. Pozwalała obliczyć, ile trzeba wykopać ziemi, jaka jest wydajność robotników, jaką ilość jedzenia należy dla nich przygotować.

 

Ale rachunki to nie matematyka.

Właśnie, bo matematyka to badanie idealnych obiektów, istniejących realnie, w idealnym świecie. Odpowiedź Platona pozostała ważna do dziś. W moim przekonaniu jest po prostu najważniejsza.

 

Matematycy badają więc idealne obiekty w idealnym świecie, ale okazuje się, że opisywanie rzeczywistości językiem matematyki pozwala dowiedzieć się, jak rzeczywistość naprawdę…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak Ci nie wstyd?