Subskrybuj
Prof. w Centre for Modern European Philosophy na Kingston University, agregację i doktorat pisała pod kierunkiem Jacques’a Derridy i Jean-Luca Mariona, w swojej pracy próbuje łączyć dorobek psychoanalizy z odkryciami neuronauk; opublikowała m.in.: Le Change Heidegger, du fantastique en philosophie (2004), Que faire de...

Plastyczność a cierpienie mózgowe i psychiczne

Zarówno w psychoanalizie, jak i w neurobiologii plastyczna psychika i plastyczny mózg są tym, co znajduje dobrą równowagę między przyszłością a pamięcią, zdolnością do zmieniania się i skłonnością do pozostania tym samym, otrzymywaniem i nadawaniem kształtu. Plastyczność ma jednak również potencjał destrukcyjny.

Zacznijmy od etymologii. „Plastyczność” to słowo, które pojawia się w językach europejskich w XIX w. W języku niemieckim zostało wprowadzone przez Goethego, następnie, w tej samej epoce, wchodzi do użytku we francuskim i angielskim. Od tej pory znaczenie tego terminu nie przestaje się zmieniać. Pierwotnie plastyczność to rzeczownik, który – stanowiąc w pewien sposób przedłużenie „plastiku” – oznacza pracę nadawania kształtu: przede wszystkim rzeźbiarstwo. Plastyczność określa podwójną zdolność: do otrzymywania (o marmurze czy glinie mówi się jako o „plastycznych”) i nadawania kształtu – jak sugeruje się to w wyrażeniu „sztuki plastyczne” czy też „chirurgia plastyczna”. To działanie kształtowania odnajdujemy również w tworzywie, jakim jest „plastik”, będący rezultatem odlewania.

Z upływem czasu plastyczność nie oznacza już tylko otrzymywania ani nadawania kształtów, ale również proces ich niszczenia i wysadzania, na co wskazuje „plastik” jako materiał wybuchowy.

Plastyczność sytuuje się więc na przeciwległych biegunach wyłaniania i unicestwiania form.

W trakcie XX w. pojęcie plastyczności przemieściło się z estetyki i filozofii do psychoanalizy i neurologii. Interesować mnie tu będą właśnie te znaczenia (psychoanalityczne i neurologiczne), jednocześnie bardzo podobne i różne od siebie, które w każdej z tych dwóch dziedzin charakteryzują na swój sposób system psychiczny.

 

Psychoanalityczne i neurologiczne znaczenia plastyczności

Przyjrzyjmy się najpierw psychoanalitycznemu znaczeniu pojęcia „plastyczność”. U Freuda słowo to ma dwa zasadnicze znaczenia. Po pierwsze, oznacza pewien stan libido, tj. energii pragnienia, a dokładniej: jej mobilność (Bewegtheit) i stopień konsystencji (Beschaffenheit). Libido jest więc definiowane jako energia wypełniona materialną treścią, która nie jest ani płynna, ani stała, lecz tworzy pewnego rodzaju stan pomiędzy. Aby opisać tę jakość, Freud używa słów: plastisch, Plastizität – plastik, plastyczność.

Libido w dobrym stanie, plastik, jest zdolne do przyjęcie kształtu: utrwala się[1] ono na obiekcie, ale musi też być podatne na oddzielenie się od niego, by obrać kolejny i stworzyć zarazem nowy kształt. Plastyczność libido oznacza więc zdolność do zmiany obiektu, gdy zachodzi taka konieczność. Co się dzieje, kiedy libido nie jest dostatecznie plastyczne? Zajść mogą dwie przeciwstawne rzeczy: nadmiar utrwalenia z jednej strony lub nadmiar płynności – z drugiej. Pierwsza możliwość znajduje odzwierciedlenie w słynnym przypadku człowieka-wilka. Freud pisze:…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czarnobyl – eksplozja wolności