Nekrolog Marii Lach (1917–2002), opublikowany po jej śmierci na łamach „Tygodnika Powszechnego” i podpisany przez redakcję, wciąż robi wrażenie ze względu na siłę zawartych w nim uczuć: „Była powiernikiem redakcyjnych kłopotów z prywatnymi włącznie, przyjacielem każdego z nas, najbardziej szczodrym wsparciem. I jak nikt umiała to wszystko ukrywać, pozostając w cieniu. Marysiu, nie ma dość dobrych słów, by…
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.