Subskrybuj
fot. DeAgostini/Getty
Dr hab., semiotyk kultury, pracownik Instytutu Kultury UW. Interesuje się mitologią współczesną, pamięcią zbiorową i antropologią codzienności. Autor książek: Mitologia współczesna (2013), Władza wyobraźni (2014), Powstanie umarłych (2016). Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”.

Krainy Pseudonauki

Żyjemy na gruzach obalonego imperium. Nauka, która od stuleci śniła sen o potędze, okazała się nagle niewielką enklawą pośrodku rozległych krain kierowanych obcymi jej motywacjami i rządzonych niezrozumiałymi prawami.

Jeżeli czytasz te słowa, to wcale nie znaczy, że trafiłeś do Biblioteki. Znacznie bardziej prawdopodobne, że ktoś te karty wyniósł, skopiował, być może przepisał po swojemu, a ty, czytelniku, jesteś mieszkańcem jednej z Zewnętrznych Krain.

Może nawet, jeżeli minęło dostatecznie dużo czasu, nie ma już żadnych Zewnętrznych Krain i nie ma Biblioteki. Może wszystko pochłonął chaos, a gmach, który był moim domem, zawalił się pod ciężarem zgromadzonej w nim wiedzy tak, jak wcześniej upadło zbudowane wokół niego Imperium.

Niewykluczone też, że Biblioteki nie ma już nawet teraz, kiedy to piszę. Może my, żyjący i pracujący w tej prastarej świątyni Nauki, wciąż jeszcze wyobrażamy sobie jej istnienie, podtrzymując w swych fantazjach agonię świata, który dawno już odszedł w zapomnienie, pogrążając się w odmętach chaosu.

BibliotekaNie wiem, czy Biblioteka naprawdę leży w centrum świata. Faktem jest, że nie potrafię o niej myśleć inaczej. To od jej siedmiu bram rozchodziły się niegdyś wszystkie drogi, w zaciszu jej gabinetów pisano prawa, na jej przepastnych regałach gromadzono wiedzę zdobytą na terenie całego Imperium. Od razu przyznaję, że gromadzenie jest tu eufemizmem, za którym kryją się także praktyki niegodne. Przez setki lat najsmakowitsze owoce Biblioteki pochodziły również z drzew zatrutych. Naszą wiedzę zasilały nieetyczne eksperymenty na ludziach i zwierzętach, skarby rabowane w podporządkowanych ekonomicznie koloniach albo wyniki badań prowadzonych wyłącznie dla zysku. Często milczeliśmy lub zbyt cicho wspominaliśmy o tym, co nie było opłacalne. To, co o nas opowiadają, jest prawdą. Biblioteka, która przechowuje wszystko, zna więcej przypadków podłości uczonych niż najbardziej fanatyczni Prorocy Pseudonauki. Są tacy, którzy twierdzą, że Imperium upadło między innymi dlatego, że zbyt wolno…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wierzyć w naukę, (nie) wątpić w Boga