Czy uczeni powinni służyć prawdzie nawet kosztem harmonii społecznej? Czy powinno się demaskować fikcję, nawet jeśli ta podtrzymuje ład społeczny? Kiedy pisałem swoją najnowszą książkę, 21 lekcji na XXI wiek, z dylematem tym musiałem zmierzyć się w kontekście liberalizmu. Z jednej strony uważam, że narracja liberalna jest błędna i nie mówi prawdy o ludzkości oraz że aby przetrwać i radzić sobie w XXI w., musimy wykroczyć poza nią. Z drugiej strony w chwili obecnej narracja liberalna wciąż ma fundamentalne znaczenie dla funkcjonowania porządku światowego. Co więcej, liberalizm jest dziś atakowany przez religijnych i nacjonalistycznych fanatyków, wierzących w nostalgiczne fantazje, które są daleko bardziej niebezpieczne i szkodliwe. Czy powinienem mówić, co myślę, ryzykując, że moje słowa mogą być wyjmowane z kontekstu i wykorzystywane przez demagogów i autokratów do jeszcze ostrzejszego atakowania ładu liberalnego? A może powinienem cenzurować samego siebie? Rządy nieliberalne mają to do siebie, że za ich sprawą korzystanie z wolności słowa jest coraz trudniejsze nawet poza granicami ich państw. Z powodu rozpowszechniania się takich rządów krytyczny namysł nad przyszłością naszego gatunku staje się coraz bardziej niebezpieczny. Ostatecznie wybrałem swobodę dyskusji kosztem autocenzury, kierując się wiarą zarówno w siłę demokracji liberalnej, jak i konieczność jej przemodelowania. Liberalizm ma tę wielką przewagę nad innymi ideologiami, że jest elastyczny i niedogmatyczny. Lepiej niż wszystkie inne porządki społeczne znosi krytykę. Na dobrą sprawę jest jedynym porządkiem społecznym, który pozwala ludziom kwestionować nawet własne fundamenty. Liberalizm przetrwał już trzy potężne kryzysy: I wojnę światową, zagrożenie faszystowskie lat 30. i zagrożenie komunistyczne w okresie od lat 50. do 70. Jeśli uważacie, że dziś liberalizm jest w tarapatach, to przypomnijcie sobie, jak dalece gorzej miały się sprawy…
Izraelski historyk i prof. Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Autor bestsellerów: Sapiens: od zwierząt do bogów, Homo deus. Krótka historia jutra i 21 lekcji na XXI wiek