Subskrybuj
(fot. Katerina Pavlyuchkova / Unsplash)
Kierownik Katedry Psychologii Społecznej Uniwersytetu SWPS oraz Pracowni Psychologii Politycznej w Instytucie PAN, członek Komitetu Psychologii PAN.

Gościmy sercem, nie tylko jedzeniem

W siermiężnym PRL-u nasze malutkie zwykle mieszkania pełne były gości. Wpadali sąsiedzi, koledzy z pracy, przyjeżdżała zamiejscowa rodzina, znajomi z wakacji. Nierzadko oddawaliśmy własne łóżko osobom, które znaliśmy bardzo słabo (np. poznanym w pociągu). Trudno dzisiaj jednoznacznie powiedzieć, czy był to efekt braku dostępnej (finansowo i estetycznie) przestrzeni publicznej, czy motywowała nas potrzeba dawania wsparcia, a może hedonistyczna radość z przebywania z ludźmi.

Przez całe dekady gościnność była wyrazistym elementem polskiej tradycji i tożsamości, z sympatią zauważanym przez cudzoziemców. Lubiliśmy myśleć o sobie jako ludziach towarzyskich i gościnnych, a katolicka tradycja nakazuje podczas wigilijnej kolacji przygotować dodatkowy talerz dla niespodziewanego gościa, spóźnionego wędrowca i przynajmniej powtarzać, że „gość w dom – Bóg w dom”.

Dzisiaj jesteśmy jednym z najmniej towarzyskich społeczeństw Europy. Przez całą ubiegłą dekadę międzynarodowe badania Europejskiego Sondażu społecznego wykazywały, że rzadziej od nas spotykają się w celach towarzyskich z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi tylko Cypryjczycy i Węgrzy.

Odgradzamy się od innych ludzi, gdzie tylko możemy. I nie jest to jedynie sprawa codziennego zagonienia ani pracoholizmu, bo wysokie parawany stawiamy przecież także, odpoczywając na plażach. Czyżby ludzie przestali nam być potrzebni i dlatego nie interesują nas ani oni sami, ani wspólne z nimi przebywanie? Czy niechęć wobec przyjmowania uchodźców jest także tego dowodem?

W jakiejś mierze tak, ale nie jest to ani jedyne możliwe wyjaśnienie, ani też prawidłowość odnosząca się do wszystkich Polaków. Wiadomo – w każdej sferze układania sobie życia są poważne różnice indywidualne. Przyjrzyjmy się więc pokrótce temu, jak różni badacze społeczeństwa wyjaśniają towarzyskość i gościnność oraz ich deficyty, jakie widzą konsekwencje braku kontaktów z innymi ludźmi,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Potrzeba gościnności