Subskrybuj

Pamięć hiszpańska jest milczeniem

Chcę mówić o pamięci, nie o historii. W Hiszpanii ciągle spieramy się o interpretację przeróżnych faktów z naszej najnowszej historii. Na przykład, czy wojna domowa była konieczna, czy rozpoczęła się w roku 1936 czy 1931, czy doszło do zamachu stanu i wiele innych. Od początku lat 30. w różnych częściach kraju zaczęły się dziać rzeczy okropne – tak po stronie prawicy, jak i lewicy hiszpańskiej.

Chcę mówić o pamięci, nie o historii. W Hiszpanii ciągle spieramy się o interpretację przeróżnych faktów z naszej najnowszej historii. Na przykład, czy wojna domowa była konieczna, czy rozpoczęła się w roku 1936 czy 1931, czy doszło do zamachu stanu i wiele innych. Od początku lat 30. w różnych częściach kraju zaczęły się dziać rzeczy okropne – tak po stronie prawicy, jak i lewicy hiszpańskiej. Sam nie zamierzam rozstrzygać tych sporów. To, co mnie interesuje, to reakcja społeczeństwa hiszpańskiego na wszystkie te wydarzenia. Fakty, o których mówimy, miały miejsce już blisko 80 lat temu. Większości osób, które pamiętają wojnę,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak przekłady zmieniają Biblię?