Subskrybuj
Leszek Kołakowski fot. Wikimedia Commons
Leszek Kołakowski fot. Wikimedia Commons
Dr hab., socjolog i historyk idei, znawca tradycji liberalnej, b. dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego, komentator Biblii hebrajskiej. Autor książek m.in.: Pamięć po komunizmie (2005), Żydokomuna. Interpretacje historyczne (2012), Pięć ksiąg Tory. Komentarze (2012), Wieczny Hiob (2018)....

Kapłan i Leszek Kołakowski

Kapłan pozostaje w pismach Kołakowskiego do końca. Błazen znika. Jego miejsce zajął sceptyk i jego karykatura, wyzwoliciel, demaskator. Kapłan dźwiga ciężar pytań i tradycji, zachowuje i wzmacnia uczestnictwo w sacrum. Ale nigdy nie pozostanie na ziemi sam. Stale towarzyszyć mu będzie „wielki filozof”.

Filozofia, jak powieść i dramat, ma swoich bohaterów głównych i drugoplanowych. Wszyscy są ważni, choć każdy na swój sposób. Najwierniejszym z bohaterów Leszka Kołakowskiego jest kapłan, za nim idą kolejno błazen, postępowy wyzwoliciel i wreszcie sceptyk. Pozostałe liczne postaci jego opowieści zostawię na boku. Niegdyś twierdzono, że myśl Leszka Kołakowskiego rozpięta jest między postaciami kapłana i błazna. Pierwszy wierzył i utrwalał wszelkie religijne i świeckie absoluty. Przyjmował je bezkrytycznie. Był konserwatystą z nawyku i potrzeby ducha. Naprzeciw niego stawał błazen – ktoś, kto śmiejąc się, pozostaje najgłębiej poważny. Z natury był demaskatorem i istotą pełną niepokoju. Lubił spór, prawił impertynencje, przeciwstawiał się całemu światu. Błazen wedle Kołakowskiego był oczywiście bohaterem pozytywnym, przedstawionym jako istota obdarzona intelektem, wrażliwością, a do tego odwagą. Nie tylko dlatego, że nie bał się konfrontacji i wpisanego w taką sytuację ryzyka, ale też dlatego że miał w sobie wewnętrzną siłę, by rozpoznawać wokół siebie niesprawiedliwości, złudzenia. A rozpoznając je, bynajmniej nie pragnął wyrównania konfliktów i napięć. Tom esejów Kultura i fetysze (1967) i…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Nieobecność Kołakowskiego