Do owej prowokacji skłania wszakże lektura jednego z bardziej frapujących dzieł tamtego okresu, jakim jest niedawno opublikowana w polskim przekładzie praca Georga Simmla: Filozofia życia. Cztery rozdziały metafizyczne (Lebensanschauung. Vier metaphysische Kapitel). Postaci autora raczej nikomu przedstawiać nie trzeba. Niemniej bardzo trudno tę postać jednoznacznie zakwalifikować i nadać jej jakąś etykietkę. Nawet jeśli zdecydujemy się patrzeć na nią w pryzmacie podziału: Simmel socjolog / Simmel filozof wynikającego z rozległości i różnorodności zainteresowań tego autora, to musimy zdawać sobie sprawę, iż tak naprawdę podział ten nie ma właściwie zastosowania do jego praktyki pisarskiej. Analizy socjologiczne i filozoficzne bardzo często się u niego wzajemnie przenikają, tworząc jedną niepodzielną całość[1]. Zjawiskiem, które Simmla fascynowało i któremu poświęcił on wszystkie swoje twórcze wysiłki, było życie człowieka w różnorodności jego społecznych przejawów i niezmierzoności jego metafizycznych implikacji. Szukając jakiejś pojemnej formuły, która oddawałaby sprawiedliwość wszystkim tym aspektom twórczości Simmla, zaproponowałbym określenie: socjologiczna filozofia życia. Jednakże i ta formuła może budzić zastrzeżenia, abstrahując nawet od tego, iż kładzie…