Subskrybuj

Nieusuwalność konieczności

Pytanie „dlaczego istnieje raczej coś niż nic?” – pytanie Leibniza – wciąż intryguje filozofów. Czy można w tej kwestii powiedzieć coś nowego? Wydaje się, że nie: wszystkie możliwości zostały już wyczerpane. Można jednak dokładniej je przeanalizować, formułując nowe argumenty, obalając wątpliwe założenia i w nowy sposób odsłaniając pewne perspektywy badawcze. W tym sensie „nowa” jest książka Bede Rundle’a, filozofa z Trinity College w Oxfordzie. Autor w interesujący sposób – i w szerokim kontekście współczesnej filozofii analitycznej – zmaga się w niej z tytułowym pytaniem Leibniza lub wręcz je „dekonstruuje”.

Tradycyjne odpowiedzi na to pytanie wiązały się z poszukiwaniem bytu koniecznego. Teiści utożsamiali go z Bogiem, twierdząc, że – skoro istnieje z konieczności – nie potrzebuje On wyjaśnienia lub znajduje wyjaśnienie w sobie. Co więcej, odwołując się do Niego jako stwórcy (i „utrzymywacza” istnienia) wszelkich rzeczy poza Nim, znajdujemy ostateczną odpowiedź na pytanie, dlaczego one w ogóle są. Rundle odrzuca perspektywę teistyczną, i to nie przede wszystkim ze względu słabości tzw. argumentów teistycznych, z których właściwie tylko dwa (i to na marginesie głównych rozważań) poddaje krytyce (s. 96-98, 107-108). Dla Rundle’a problematyczne jest samo pojęcie Boga. Pojęcia stosowane w nauce nie muszą być empiryczne, muszą jednak być wyraźnie określone. Gdy fizyk postuluje istnienie jakiegoś nieobserwowalnego obiektu, mówi nam, jakie zmiany możemy zaobserwować pod wpływem jego działania. Nie wiadomo jednak, jakie zmiany miałby sprawiać Bóg. A nawet gdyby było to wiadome, nie da się (zgodnie z tym, jak normalnie używamy słów) pojąć, jak Bóg – byt duchowy – mógłby powodować coś fizycznego lub wpływać na to, co fizyczne. Jak konkluduje Autor, „istnieje pewna niespójność w samej idei bytu, który transcenduje przestrzeń i czas, pozostając zdolnym do oddziaływania na świat lub wytwarzania go” (s. 192). W takiej sytuacji pojęcia stwarzania, zachowywania w istnieniu lub Boskiej ingerencji jeśli nie tracą sensu, to przynajmniej jakąkolwiek wartość eksplanacyjną. Krytyka pojęciowo-językowych ułomności teizmu zabiera Autorowi prawie (pierwszą) połowę książki (zresztą krytyka ta, mieszająca filozoficzne i religijne pojęcie Boga, przewija się w…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Śmierć i co dalej? Co wiemy o życiu wiecznym