Ukazały się miscellaneaKrzysztofa Michalskiego – zbiór mniejszych prac i tłumaczeń jednego z najwybitniejszych i najpopularniejszych żyjących filozofów polskich, założyciela i szefa Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu, profesora na uniwersytetach w Bostonie i w Warszawie. Są tu teksty o Heideggerze, Kancie, Husserlu, przekłady Gadamera, Patočki, Heideggera oraz mało znanego u nas Georga Pichta. Interesująco, choć odrobinę chaotycznie skomponowany zbiór otwiera wywiad redaktorów czasopisma „Kronos”, w którym myśliciel opowiada o wczesnym, warszawskim etapie swojej kariery. Michalski jest osobowością stworzoną do podziwiania. Nieznaczne oddalenie od kraju przez lata umacniało jego legendę, na którą zasłużył dzięki utworzeniu Instytutu Nauk o Człowieku. Niemożliwa jednak ona była bez osobistej charyzmy, w której niebagatelną rolę odgrywały uroda, styl bycia, a nawet tembr głosu. Kult Michalskiego znam z autopsji, może nawet lepiej od niego samego. W końcu któż z nas wie, co o nim myślą i mówią inni? Dwadzieścia lat temu jeździłem jako doktorant do Warszawy na jego seminaria, ucząc się tyleż o Nietzschem, co o uwodzeniu słowem i gestem. Na tych zajęciach nawet ja byłem dziewczyną! Słodka kokieteria („pracuję w Wiedniu, w pewnym instytucie”), dżinsy i podwinięte rękawy koszuli, co i rusz rzucane drobne…