Subskrybuj
Ilustracje: Sonia Dubas-Kolanowska fot. Dawid Żuchowicz/Agencja Wyborcza.pl
Ilustracje: Sonia Dubas-Kolanowska fot. Dawid Żuchowicz/Agencja Wyborcza.pl

Nieoczywiste jak Regina

Trudno nam wyobrazić sobie miejsce, w którym dziś jesteśmy, bez wyjazdu do Nowego Jorku. W 2013 r. skończyłyśmy pierwszy etap naszych studiów, zdobywając licencjaty z dziennikarstwa i filologii angielskiej. Lubiłyśmy razem marzyć i potrzebowałyśmy zmiany

Nie mając specjalnego planu ani zbyt wielu środków (łącznie 600 dolarów), spakowałyśmy się i poleciałyśmy za Atlantyk. Od decyzji do wylotu upłynęły dwa tygodnie. Co prawda, rozważałyśmy przez moment także inne kierunki, np. Australię czy Kalifornię, ale na korzyść Nowego Jorku przemówiły wszystkie obrazy, które znałyśmy z oglądanych wówczas filmów – zwłaszcza Woody’ego Allena. Przeważyła więc ogromna siła kulturowa tego miasta. Dzięki znajomej koleżanki na trzy dni przed wylotem udało nam się wynająć pokój na dolnym Brooklynie we włoskiej dzielnicy Bay Ridge. Niedługo…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Szczęśliwego Nowego Jorku