Wiedzą coś o tym Abir i Farouk. Ona urodziła się w arabskiej Jerozolimie Wschodniej, on pochodzi z Hebronu położonego na Zachodnim Brzegu (to tereny zarządzane częściowo przez Autonomię Palestyńską i Izrael). Poznali się, gdy Abir studiowała tam fizykę. Farouk wypatrzył ją w cukierni, podszedł, zagadał. Zakochali się i szybko zdecydowali się na ślub. Nie wiedzieli jednak, że tak trudno będzie żyć razem. Choć oboje są Palestyńczykami, pochodzą z dwóch zupełnie różnych światów. Wszystko za sprawą cenzusu przeprowadzonego przez Izrael po wojnie w 1967 r. (w jej wyniku wojska izraelskie rozpoczęły okupację Jerozolimy Wschodniej, Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy). Palestyńczycy, którzy znaleźli się w granicach anektowanej Jerozolimy Wschodniej, otrzymali status rezydentów Izraela i tak jak Izraelczycy legitymują się dowodami w niebieskich okładkach. Palestyńczycy przebywający na Zachodnim Brzegu otrzymali dowody w zielonych okładkach. Ci pierwsi mogą swobodnie mieszkać, pracować i uczyć się w Jerozolimie. Ci drudzy, by wjechać do miasta, potrzebują specjalnej przepustki, a o nią niełatwo. „Myśleliśmy, że wszystko zmieni ślub, a legalizacja pobytu Farouka w Izraelu to zwykła formalność. Istnieje przecież polityka łączenia rodzin, która miała ułatwiać integrację Palestyńczyków rozdzielonych przez cenzus w 1967…