W przerwie na lunch Super Market robi się tłoczny. Lekko znudzeni kelnerzy i sprzedawcy od rana czekali na klientów. Z luksusowych aut wysiadają bizneswoman z kubkiem kawy w ręce. Nikt nie siedzi przy stolikach ustawionych na zewnątrz, bo temperatura sięga 33 stopni Celsjusza. Za to wieczorem plac tętni życiem. Islamabad to młode miasto, budowane od podstaw w latach 60. XX w. Grecki architekt i urbanista Konstantinos Doxiades stworzył miejsce składające się z sektorów porozdzielanych szerokimi ulicami, z których każdy ma swoje sklepy, parki i zabudowę mieszkalną. W centrum każdego sektora znajduje się wielofunkcyjny plac z obiektami handlowymi, restauracjami, modnymi kawiarniami, parkingami, placem zabaw dla dzieci i innymi obiektami użyteczności publicznej. Super Market jest najpopularniejszy. A znajdujący się tam Khaadi to najmodniejszy sklep w mieście. Są tu ubrania od najlepszych pakistańskich projektantów, ale znaleźć można też coś w przystępnej cenie dla eleganckich kobiet i mężczyzn zamieszkujących sektor F6, ekskluzywną dzielnicę stolicy. W tym samym budynku co modowa mekka stołecznej elity na pierwszym piętrze można znaleźć modę z przesłaniem. Przy wejściu duży napis „Hawwa Women Crafts Cooperative”. To siedziba kobiecej organizacji pozarządowej, która umożliwia kobietom z najbiedniejszych regionów Pakistanu handel rękodziełem. Hawwa w urdu, urzędowym języku Pakistanu, znaczy Ewa. Organizację założyła w latach 80….