Mówiono mi, że nie pisze się na kolanach. Że teksty trzeba konstruować w skali ludzkiej, ze zrozumieniem, ale nie uniżając się nadmiernie ani w stosunku do opisywanych osób, ani zjawisk. Piszę ten tekst na kolanach.
Piszę przy przedziwnej konstrukcji złożonej z komody i kilku poduszek, klęcząc. Kot patrzy na mnie z urazą, bo nie może się na tej szafce wylegiwać. Jednak próbuje gdzieś się…