Byłam w kawiarni, miałam migrenę. Usiadłam z herbatą, żeby na kogoś poczekać, i przez może kwadrans nic nie robiłam. Rozglądałam się i czułam dziwną niezręczność. Nagle sobie uświadomiłam, przez kontrast z otoczeniem, że osoba bezczynnie siedząca przy stoliku to nieoczywisty widok. W kawiarni wszyscy coś robią. Obsługa, co oczywiste, jest mocno zajęta, a odwiedzający patrzą w komórki albo prowadzą rozmowy telefoniczne,…
Redaktorka i dziennikarka. Autorka reporterskich książek Nie hańbi oraz Nie zdążę. Współpracuje z Instytutem Reportażu.