Co innego na Instagramie. Gdy w 2014 r. dałam się namówić, żeby założyć tam konto, regularnie zaczęłam prowadzić pamiętnik w obrazkach. Tłumaczyłam sobie, że publikuję jedynie migawki z momentów, o których chciałabym pamiętać. Moje konto co prawda zawsze było prywatne, lecz wśród obserwatorów szybko znalazły się osoby, które znałam zaledwie…
Redaktorka miesięcznika „Znak”, recenzentka, absolwentka krytyki literackiej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Opiekunka rubryki "Wśród możliwości"