W środku pachniało tak, jak powinno pachnieć w porządnym warzywniaku. Już sam ten zapach przenosił w czasie. Za ladą nie było nikogo. Przez chwilę w milczeniu wybierałem mandarynki. W końcu za sfatygowaną firanką coś się poruszyło, a potem rozległ się ten dźwięk. Ktoś wybierał stację, kręcąc gałką radia. Piski i przesterowania zlewały się z fragmentami audycji i piosenek. Wreszcie niewidzialna ręka zatrzymała się na wybranym punkcie skali, z charczącego nieco głośnika popłynęła klasyczna melodia. Chrząknięcie,…
Pisarz i fotograf. Autor cykli reporterskich oraz książek tłumaczonych na angielski, niemiecki, rosyjski i węgierski. Współtwórca festiwalu literackiego MiedziankaFest. Razem z Julią Fiedorczuk założył Szkołę Ekopoetyki przy Instytucie Reportażu. Ostatnio opublikował Dwunaste: Nie myśl, że...