Subskrybuj
profesor filozofii, wykłada na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, kieruje Katedrą Etyki Szczegółowej. Autorka książek i artykułów poświęconych etyce i bioetyce; wydała m.in. Bioetyka i ryzyko. Argument „równi pochyłej” w dyskusji wokół osiągnięć współczesnej genetyki (2000) oraz...

Doświadczenia, wzory, zmagania i portrety

Literatura piękna wspiera moralne nauczanie. Ale nie każda literatura - musi to być bowiem literatura „moralnie wrażliwa”, czyli taka, u podłoża której tkwi moralna wrażliwość twórcy, jego własne moralne doświadczenie.

Sytuacja, w której ktoś czyta Metafizykę moralnościImmanuela Kanta „do poduszki”, nie jest wprawdzie nierealna, ale zapewne mało prawdopodobna. Owym czytelnikiem mógłby być na przykład student, który nie zdążył się na czas uporać z zadaną lekturą i w ostatnią noc przed czekającym go egzaminem spędza nocne godziny na studiowaniu idei obowiązku w kantowskiej etyce. Jeśli student nie jest zafascynowany filozofią, to zapewne sen go zmorzy, ponieważ dzieła Kanta nie charakteryzują się kunsztem narracji, bogactwem przykładów ani zręcznie prowadzoną przez autora intrygą. To nie znaczy, że nie są fascynujące! Kantowski „bohater dramatu” jest moralnym podmiotem, który nieustannie zmaga się z namiętnościami i pozostaje nieczuły na porywy serca, ale jeśli już przyjmie imperatyw kategoryczny za naczelną normę moralności, to trudno wyobrazić sobie kogoś, kto z większą determinacją będzie zabiegał o poszanowanie ludzkiej godności, nie kierując się przy tym żadnymi przesłankami natury religijnej. Kantowski bohater nie ma w życiu ważniejszego celu nad poznawanie samego siebie – w ten sposób tylko może bowiem zyskać władzę nad własnymi skłonnościami pozwalającą mu na w pełni autonomiczne działanie. Kiedy czytamy apel Kanta o to, by poznawać samego siebie od strony doskonałości moralnej, wnikać w głębie własnego serca, zyskując przez to samopoznanie będące początkiem wszelkiej ludzkiej mądrości, pobrzmiewa nam w tym już to Ewangelia, już to Augustyńskie noverim Te – noverim me. I nic w tym dziwnego, bo choć daleko Kantowi do Ewangelii, to blisko do fenomenu ludzkiej moralności; fenomenu, który w różny sposób można opisywać, ale będzie to wciąż ten sam fenomen i wciąż te same będą się w jego opisie pojawiały wątki: dramat…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Literatura i moralność. Czy powieści uczą, jak żyć?