Czym zajmuje się historia jako nauka?Pytanie z serii oczywistych – takich, na jakie wszyscy znają odpowiedź, ale problemy pojawiają się, kiedy trzeba ją wyartykułować – tylko pozornie wydaje się drugorzędne. Od odpowiedzi zależy bowiem nie tylko to, co będziemy rozumieć jako obszar badań historyków, metodologia tych dociekań i ich dopuszczalny zakres, ale i ontologiczny kształt opowiadanego świata. Żeby wyjaśnić, w czym rzecz, jak w każdym dobrym historycznym dochodzeniu, musimy cofnąć się do początków. Za pierwszych historyków we współczesnym rozumieniu zwykło się uważać żyjącego w V w. p.n.e. Herodota z Halikarnasu i młodszego tylko o dwie dekady Tukidydesa, opisujących dzieje Hellenów. Nie znaczy to, że przed nimi nie zajmowali się tym inni, jednak dopiero w dziełach Herodota i Tukidydesa wykrystalizowały się zaczątki metody, która legła u podstaw uprawiania historii we współczesnym rozumieniu. Wśród najważniejszych założeń ich warsztatu było dążenie do obiektywnego ustalenia faktów, bezstronny opis zdarzeń i wynikająca ze zdrowego sceptycyzmu wielostronna krytyka źródeł. Rzecz podsumował Arystoteles, na długie lata definiując historię jako naukę: według niego zadaniem historyka miało być mówienie jedynie o tym, co się wydarzyło, a historia to dochodzenie do tego, co indywidualne, pojedyncze i niepowtarzalne. Jakiekolwiek spekulacje nie…