Strach przed upadkiem, Monnetowska logika konieczności czy po prostu siła bezwładu pozwolą nam zaledwie utrzymać się na drodze, nie stworzą dynamicznej, patrzącej w przyszłość Unii, która cieszy się aktywnym poparciem swoich obywateli. Bez nowych sił napędowych, bez pozytywnej mobilizacji elit i społeczeństwa Unia Europejska, choć przetrwa pewnie jako kombinacja traktatów i instytucji, stopniowo będzie tracić na znaczeniu i rzeczywistej skuteczności.
Europejski trójkąt niedostosowaniaEuropa miota się między polityką narodową, europejską i globalnym rynkiem. Od momentu gdy w 1951 r. powstała Europejska Wspólnota Węgla i Stali, proces zjednoczenia opierał się na wypracowywaniu poszczególnych europejskich polityk – od rolnictwa, rybołówstwa, handlu aż po politykę monetarną. Demokracja wciąż jednak miała charakter wyłącznie narodowy. Gdy w…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Mit przeludnienia