Subskrybuj
Polski socjolog, filozof, eseista, jeden z twórców koncepcji postmodernizmu; przez wiele lat pełnił funkcję kierownika Katedry Socjologii na University of Leeds. Laureat Nagrody im. Theodora W. Adorno i Nagrody Księcia Asturii w dziedzinie komunikacji i...

Duch i ciało na rynku – duchowość na sprzedaż

W ciągu 0.08 sekundy Google odszukał około pięćdziesięciu jeden milionów portali poświęconych enigmatowi body and soul. Właścicielami portali okazały się na ogół ośrodki wakacyjne, producenci i sprzedawcy środków dietetycznych, wytwórcy kosmetyków i kliniki chirurgii kosmetycznej. Spirituality - "duchowość" - to najgoręcej od niedawna pożądana wartość. Ta duchowość czyni dbałość o zdrowie, sprawność i dobrostan ciała obowiązkiem moralnym. W praktyce założenie "przez ciało do duszy" tłumaczy się dziś jako zasada "do duszy przez sklepy".

„Pod presją, jaką wywiera na nas i natura i społeczeństwo” – pisze Georg Simmel w eseju Estetyka ciężkości – „zapominamy – w ogólności i w szczegółach – że bez twardego oporu nie mielibyśmy żadnej materii, w której nasze życie mogłoby się spełniać i odciskać: gdyby dłuto nie natrafiało na opór marmuru, nie mogłoby mu nadać żadnej formy. Wolność duszy wyraża się w starciu z prawidłami reszty świata, przez które wprawdzie jest ograniczona, ale dopiero wespół z nimi owocuje rzeczywistym życiem”. I konkluduje: „życie wewnętrzne w każdej chwili naznaczone jest antagonizmem między właściwym Ja, które dąży do tego, by się w pełni wyżyć, a mocami, które je ograniczają; cała jego wolność zmierza do zniszczenia tych mocy, ale gdyby zostały one do szczętu unicestwione, zabrakłoby mu materii życia i możliwości ukształtowania się w trwałe formy”.

Zauważmy, że do wszystkich tych wniosków dotarł Simmel, próbując stworzyć, jak wskazuje tytuł eseju, fenomenologię „ciężkości”. Pojęcie „ciężaru” zawiera potężny ładunek niechęci, zrozumiałej i spodziewanej jako w pełni usprawiedliwiona, bo konfrontuje nas z czymś, co nam wadzi i przeszkadza, tarasując drogę do rzeczy czy stanów, których pragniemy: od ciężaru chcemy się uwolnić, łakniemy zrzucenia go z pleców czy sumienia, mamy dość ciężarów, protestujemy czy buntujemy się przeciw obciążaniu nas zadaniami, obowiązkami, powinnościami… We wszystkich tych wypowiedziach, jakże pospolitych, posługujemy się przenośnią. Odwołujemy się do znanych wszystkim bólu kości i mięśni, zmęczenia i wzbierającej tęsknoty za wytchnieniem, dzięki którym nasze ciało powiadamia nas, że przystając na wysiłek fizyczny, któregośmy się podjęli napychając torby zakupami, lub którym nas szef obarczył w ramach obowiązków…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Ciało, duch, rynek