Wydarzyło się to dziewiątego dnia żydowskiego miesiąca aw (lipiec–sierpień). Armia napoleońska od kilku tygodni maszerowała na Moskwę. Jak głosi legenda, francuski cesarz, przejeżdżając przez jedno ze wschodnioeuropejskich miasteczek, zatrzymał się przy ciemnej, pełnej lamentujących Żydów synagodze. Był ciekaw, co się tam dzieje. Kiedy wyjaśniono mu, iż wyznawcy judaizmu opłakują swą – zburzoną przed wiekami – Świątynię, miał ponoć powiedzieć: „Lud, który przez dwa tysiące…
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.