Wyobraźcie sobie tę udrękę. Siadacie do biurka, żeby napisać tekst, patrzycie na pusty dokument w Wordzie, a przed oczami macie swoje ciało w trumnie, zielonkawe paznokcie, zamknięte powieki, i to wszystko w nieustającym zapętleniu.
W dzisiejszym odcinku chciałabym wam opowiedzieć o czymś, o czym bardzo długo nie mówiłam nawet swojej terapeutce. Bałam się, że stałoby się jak w horrorze Coś za mną chodzi – że zarażę ją strachem, a ona będzie próbowała przed nim uciec, aż w końcu zrozumie, że uciec się nie da, i już zawsze będzie jej towarzyszył.
No więc trigger warning, kochani. Będzie o mojej depresji trumiennej, śnionym na żywo horrorze egzystencjalnym….
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Dotknij mnie