Subskrybuj
Olga Gitkiewicz (fot. Anna Liminowicz)

Cały czas świata

Może na tym polega dorosłość, że zaczyna się robić niekończące się listy rzeczy do zrobienia i zapamiętania, a one i tak wciąż okazują się niekompletne i wymagają uzupełnień.

Miałam kiedyś czas, miałam kiedyś cały czas świata, jeszcze całkiem nieźle to pamiętam. Niczego nie musiałam zapisywać na kartkach ani w telefonie, bo takich telefonów nie było. Odwiedzałam koleżanki spontanicznie, po prostu do nich idąc i dzwoniąc do drzwi. Czasem nie zastawałam ich w domu i przyjmowałam to jako niewymagający komentarza fakt, wracałam. Zdarzały mi się długie kwadranse patrzenia…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Historie, z których się składasz