Rada Języka Polskiego usankcjonowała ostatnio nowe zasady pisowni, co wywołało zaskakujące wzmożenie wśród moich bliższych i dalszych internetowych znajomych. Czyżby troska o język ojczysty przeżywała jakiś niebywały renesans?
Gdzieś nad Alpami stewardesa chrząknęła do mikrofonu i powiedziała, że jednemu z pasażerów zaginęła książka. Ktokolwiek widział, tu podała niewiele mi mówiący tytuł, proszony jest o oddanie załodze. Jeszcze wtedy nic nie pomyślałam.
Obsługa chodziła po pokładzie, zerkając czujnie między fotele, potem o czymś z przejęciem konferowała. I znowu rozległ się brzęczyk, ponownie padł tytuł książki. Nie znalazła się.
Kwadrans przed…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Prawo do wytchnienia